Polska pod panowaniem Bolesława III Krzywoustego

Polityka prowadzona pod koniec XI w przez Władysława Hermana i jego palatyna Sieciecha nie rozładowała konfliktów wewnętrznych. Przeciwnicy Sieciecha skupili się wokół starszego syna Władysława Hermana – Zbigniewa, od czasu małżeństwa ojca z Judytą czeską odsuniętego od dworu i oddanego do klasztoru w Saksonii. W 1093 roku rozpoczęły się walki, które z przerwami trwać miały kilkanaście lat. Opozycja zmusiła księcia do uznania Zbigniewa za syna z wszelkimi prawami spadkowymi i sprowadzenia go do Polski. Wkrótce potem jednak Sieciech rozbił pod Kruszwicą zwolenników Zbigniewa, a jego samego osadził w więzieniu. Opozycja nie rezygnowała z walki i już w 1097 roku pod wodzą arcybiskupa Marcina zmusiła Władysława Hermana nie tylko do wypuszczenia Zbigniewa, ale też do przeprowadzenia podziału kraju. Zbigniew otrzymał Wielkopolskę, Bolesław – Małopolskę i Śląsk. Władysław Herman zostawił sobie Mazowsze i główne grody przynajmniej tych prowincji, które należały do młodszego syna. Śmierć starego księcia nie zlikwidowała podziału. Zbigniew, może z władzą zwierzchnią nad całym królestwem, przejął Mazowsze, Bolesław – główne grody swych dzielnic.

Bolesław Krzywousty


Na pewno braci dzieliły różnice charakteru, zdolności, zasoby energii. Ale w grę przede wszystkim wchodziły odmienne koncepcje i polityki zagranicznej, i wewnętrznej. Zbigniew utrzymywał poprawne stosunki z Pomorzem – zarówno Nadwiślańskim, jak i Nadodrzańskim, godził się na zależność lenną od cesarza. Bolesław widział na północy obszary ekspansji rycerstwa polskiego. Wykorzystując sojusz z wielkim księciem kijowskim – wsparty małżeństwem z jego córką – oraz z królem Węgier, starał się uzyskać niezależną pozycję w stosunku do Niemiec i przewagę w sporach z Czechami.

Mimo braku zgody Zbigniewa już w 1102 roku rozpoczął Krzywousty organizowanie wypraw nad Bałtyk. Celem ich były bogate ośrodki portowe, biorące udział w wielkiej wymianie handlowej. Na czele konnego zastępu z Głogowa docierał lasami w ciągu kilku dni do Kołobrzegu czy Białogardu, nagłym atakiem zajmując zasobne podgrodzia. Jego rycerze mogli się wzbogacić i zanim Pomorzanie zmobilizowali siły, szybko się wycofać z łupem na swoje tereny.

Ten stan rzeczy, zyskujący Bolesławowi popularność wśród rycerstwa, doprowadził do otwartego konfliktu między braćmi. Wojowniczy Bolesław w 1106 roku dość łatwo pokonał Zbigniewa, osadzając go w charakterze lennika na Mazowszu. Już jednak w rok później starszy brat został wygnany i udał się po pomoc do króla niemieckiego Henryka V.

Wojna z Niemcami


Henryk wykorzystał prośbę Zbigniewa jako pretekst do interwencji w sprawy polskie tym chętniej, że nie tylko stwarzało to rycerstwu niemieckiemu możliwość zdobycia łupów, ale przynosiło też osłabienie całego antycesarskiego bloku polsko-węgierskiego.

W 1109 roku pod hasłem osadzenia na tronie Zbigniewa ruszyła na Polskę wielka wyprawa niemiecka, przekraczając Odrę w rejonie Krosna. W tym samym czasie na nasze ziemie uderzyli od południa Czesi. W chwili wybuchu wojny Bolesław walczył pod pomorskim Nakłem. 10 sierpnia pokonał Pomorzan, umiejętnie wykorzystując przewagę swej jazdy nad piechotą przeciwnika. 24 sierpnia już krążył koło Głogowa, skutecznie prowadząc wojnę podjazdową ze znacznie silniejszym przeciwnikiem. Dobre przygotowanie, nabyte w wyprawach pomorskich, ułatwiło skutecznie hamowanie postępów wroga.

Wydaje się jednak, że o ostatecznym sukcesie Bolesława zdecydowały jeszcze dwie przyczyny. Pierwszą z nich było znakomite przygotowanie polskich grodów do obrony. Mimo zaciekłych szturmów dobrze uzbrojonych i licznych wojsk niemieckich nie zostały zdobyte ani Bytom Odrzański, ani Głogów, ani Wrocław. Szczególnie walki pod Głogowem wzbudziły podziw Galla Anonima, opisującego i zaciekłość atakujących, i męstwo obrońców, nie wahających się strzelać do krewnych i znajomych wziętych na zakładników i przywiązanych do machin oblężniczych. Drugą przyczyną sukcesu Bolesława był udział w wojnie praktycznie całego społeczeństwa. Nie tylko rycerze, ale i kmiecie uczestniczyli w walkach podjazdowych i utrudniali życie najeźdźcom. Gall Anonim przekazał argumentację Bolesława, który zagrzewając wojska do walki odwoływał się do uczuć patriotycznych, do dumy narodowej, do umiłowania wolności.

Zapewne były to sformułowania użyte raczej przez przybyłego z Zachodu kronikarza niż przez księcia, ale kryjące się za nimi treści świadczyły o paru zjawiskach. Mieszkańcy Polski zdawali sobie sprawę nie tylko ze swej odrębności językowej, którą cenili, ale i obyczajowej. Zapewne też w nielicznym, skupionym wokół dworu środowisku powstawała już zbiorowość świadoma własnej historii, widząca swoją wartość nic tylko w posiadanych dobrach materialnych, ale i w dziedzictwie kulturalnym. Była to wczesna forma patriotyzmu, której symbolem był książę, mający powszechnie uznawane prawo do władzy, czy może ściślej – dynastia, uznawana już na obszarze między Bugiem, Odrą, Notecią i Karpatami niezależnie od wewnętrznych podziałów dzielnicowych.

Powszechny opór, brak sukcesów w zdobywaniu grodów, nękająca wojna podjazdowa – zmusiły cesarza do odwrotu. Legenda głosi, że jeden z oddziałów niemieckich poniósł klęskę na Psim Polu pod Wrocławiem. Nie jest to rzeczą pewną, ale w treści owego przekazu zawarte jest powszechne podówczas i później przekonanie o wielkim triumfie odniesionym przez Polskę w 1109 roku. Bolesław podniósł jej znaczenie na forum międzynarodowym. Czechy zapewne wkrótce potem przestały rościć pretensje do Śląska, polityka zagraniczna dowodziła bardzo dużego stopnia samodzielności, nie znanego przynajmniej od czasów koronacji Bolesława Śmiałego.

Jedynym zyskiem ratującym prestiż Henryka V była zgoda Bolesława na powrót Zbigniewa. Ten jednak, oskarżony o knowania, został oślepiony iw 1112 roku zmarł. Przeciw Bolesławowi wystąpiła wewnętrzna opozycja z arcybiskupem na czele. Publiczna pokuta, liczne dar)’ na rzecz Kościoła pozwoliły księciu na zneutralizowanie przeciwników. Mógł on też znów podjąć akcję na północy, tym razem już nie o charakterze wypraw łupieżczych, ale systematycznego opanowywania ziem pomorskich.

Zdobycie Pomorza


Sukcesy zapoczątkowało zdobycie pasa umocnień, ciągnącego się od Wisły wzdłuż Noteci, z Wyszogrodem (dzisiejszy Fordon) i Nakłem w 1113 roku. Do około 1116 roku całe Pomorze Nadwiślańskie zostało opanowane i zapewne inkorporowane do Polski. W następnych latach Bolesław rozpoczął podbój ziem leżących nad Odrą. W 1119 roku pobił dwóch książąt pomorskich, w latach 1121-1122 odniósł zwycięstwo pod Nakłem i zdobył Szczecin.

Najazdy polskie miały różnorakie skutki. Umacniały więź łączącą rycerzy, niezależnie od ich miejsca pochodzenia, a także wprowadzały Polskę na arenę spraw międzynarodowych. Zdobycie Pomorza oznaczało początki jego chrystianizacji, interesowało zatem Kościół. Bogate ziemie nadmorskie były łakomym terenem dla Niemców i dla Duńczyków, co wiązało się ze skomplikowanym systemem przymierzy i sojuszy. Wreszcie walka Pomorza o utrzymanie starego obyczaju konsolidowała plemiona zachodniosłowiańskie. Słowińcy, Kaszubi, Wolmianie dopiero wówczas stworzyli silniejszą organizację państwową. Jeden z książąt plemiennych, Warcisław, już w 1121 roku zawarł układ z Bolesławem, określający formy zwierzchności Polski nad Pomorzem Nadodrzańskim.

W roku 1123 Krzywousty dotarł aż do Jeziora Mokrzyckiego i na Rugię, podporządkowując te obszary swemu lennikowi. W 1124 roku doszło do odnowienia układu z Warcisławem. Musiał on płacić 500 grzywien srebra rocznie, zobowiązał się do udzielania pomocy militarnej i do niewznoszenia fortyfikacji niebezpiecznych dla Polski. Niejasna jest sprawa wielkości obszaru podporządkowanego Bolesławowi. Do części Pomorza zaodrzańskiego rościło pretensje także cesarstwo. Można sądzić, że Warcisław, szczególnie w późniejszych latach, lawirował między Polską i Niemcami, przy czym krzepnąca organizacja wczesnofeudalnego państwa pomorskiego umożliwiała mu samodzielne działanie. Tak na przykład w latach trzydziestych brat jego, Racibor, zorganizował potężną wyprawę łupieżczą na wybrzeża norweskie.

Reformy organizacji kościelnej


Uzależnianie Pomorza szło w parze z akcją chrystianizacyjną. Zapewne około 1122 roku Bolesław zwrócił się do papieża Kaliksta II o zezwolenie na podjęcie misji na obszarach podbitych i utworzenie tam diecezji zależnych od Gniezna. Wprowadzenie na Pomorze chrześcijaństwa z Polski zapewniłoby większe wpływy zarówno polityczne – poprzez aparat kościelny zależny od gnieźnieńskiej metropolii – jak i kulturalne – przez oddziaływanie na styl życia możnowładztwa pomorskiego.

W 1123 roku przybył do Polski legat papieski Idzi z Tuskulum wraz z Bernardem Hiszpanem, który wyruszył z misją na Pomorze. Prawdopodobnie Krzywoustemu udało się wówczas przeprowadzić zatwierdzenie projektu nowych biskupstw podległych Gnieznu, które miały utrwalić jego podboje i objąć tereny przyszłej ekspansji Polski. Plan przewidywał utworzenie biskupstwa lubuskiego – dla ziem południowowieleckich, pomorskiego – dla zdobytych już terytoriów, oraz być może szczecińskiego – dla obszarów na zachód od Odry. Ponadto projektowano dwa nowe biskupstwa na wschodzie: kruszwickie – dla Pomorza Nadwiślańskiego, oraz włocławskie – dla ziem w przyszłości zdobytych na Prusach.

Te szerokie plany zostały zrealizowane tylko w części. Powstało biskupstwo lubuskie o ograniczonym zasięgu terytorialnym, które w przyszłości miało prowadzić misję na Rusi. Zamiast dwóch planowanych biskupstw – kruszwickiego (być może posiadającego jakieś wcześniejsze tradycje) i włocławskiego – w XII wieku powstało ostatecznie jedno, kujawskie, obejmujące zasięgiem także Pomorze Gdańskie. Już po śmierci Bolesława zorganizowano biskupstwo dla księstwa pomorskiego (z kolejnymi siedzibami w Uznamie, Wolinie i Kamieniu), które pozostawało w zasięgu wpływów władców polskich.

Misja Bernarda Hiszpana nie dała spodziewanych rezultatów. W 1124 roku Krzywousty zorganizował następną, na czele której stanął biskup Bambergu, Otton. Ta akcja została uwieńczona powodzeniem; część możnowładztwa udało się nakłonić do przyjęcia chrześcijaństwa.

Kryzys polityki Krzywoustego


W cztery lata później wydarzenia międzynarodowe zachwiały pozycję Polski nad Odrą. Polityka króla niemieckiego Lotara III, reakcja pogańska na Pomorzu, niejasna postawa Warcisława – doprowadziły do osłabienia Bolesława. Druga wyprawa misyjna Ottona (później kanonizowanego, jego trzy żywoty stanowią podstawowe źródło do dziejów Słowian zachodnich) była organizowana już przez Lotara. Krzywousty w porozumieniu z Danią wkroczył raz jeszcze na Pomorze. Mimo sukcesów militarnych interwencja Lotara doprowadziła do kompromisu. Pomorze uznane zostało, przynajmniej częściowo, za podległe Polsce, ale jego przynależności kościelnej ostatecznie nie określono.

Do tego dołączyły się inne trudności na polu polityki zagranicznej. Wysiłki Bolesława, zmierzające do osadzenia na tronie Węgier jednego z kandydatów, zakończyły się niepowodzeniem i naraziły Polskę na odwet ze strony Czechów, sprzymierzonych z innym pretendentem. Walki o Racibórz i Koźle rozgorzały wówczas, gdy Kościół polski opowiedział się po stronie antypapieża. Spowodowało to nie tylko izolację polityczną Polski, ale i wystąpienie Magdeburga (arcybiskupa Norberta z Ksanten) z pretensjami do zwierzchności kościelnej nad Polską. Sytuacja stała się krytyczna w 1133 roku, gdy Innocenty II wydał bullę potwierdzającą pretensje Magdeburga.

Bolesław w tej sytuacji wykazał duży talent polityczny i za cenę różnych ustępstw opanował kryzys. W 1135 roku stawił się na dworze cesarza w Merseburgu i tam złożył Lotarowi dwa hołdy: jeden z całości państwa, drugi z Pomorza Nad- odrzańskiego. W zamian za to uzyskał zabezpieczenie swoich posiadłości – i pomorskich, i śląskich – oraz utrzymanie niezależności metropolii gnieźnieńskiej. W 1136 roku bulla papieska potwierdziła samodzielność Gniezna i określiła stan jego własności. Dokument ten – znakomite źródło informujące o organizacji wielkich włości, stanic osadnictwa i nazwach miejscowych – być może został wydany w celu zabezpieczenia majątku arcybiskupstwa, a to w związku z przewidywanymi napięciami wewnętrznymi.

Testament Bolesława Krzywoustego


Pod koniec panowania Bolesław raz jeszcze podjął akcję zaczepną, uzależniając od Polski księcia Szprewian, Jaksę z Kopaniku. Rychło potem w 1138 roku zmarł, wydając na łożu śmierci akt regulujący sprawy następstwa tronu i organizacji władzy w Polsce. Był to zapewne kompromis, który miał uporządkować narastające sprzeczności w państwie, widoczne w różnych dziedzinach życia.

Przede wszystkim władza absolutna księcia nie była na rękę rosnącym w znaczenie posiadaczom ziemskim. W ich interesie leżało nie tylko jej ograniczenie, ale także obwarowanie różnymi barierami prawnymi. Wpływ na to mogli mieć przede wszystkim na mniejszych obszarach, gdzie zajmowali dominującą pozycję w gospodarce i życiu politycznym. Po kryzysie z połowy XI wieku umocnili się oni na tyle, że byli w stanie dążyć do ograniczenia roli panującego. Już w końcu stulecia możnowładcy zaczęli uzyskiwać immunitety, to jest przywileje gospodarcze i sądowe, zwalniające dobra ziemskie od obowiązków na rzecz państwa i pozwalające na egzekwowanie powinności od miejscowych poddanych. Powiązania gospodarcze w skali całego kraju jeszcze się nie wytworzyły. Istniały już mniejsze rynki lokalne, na których możni odgrywali decydującą rolę, zdobywając prawa zakładania targów, ściągając opłaty celne itp. Ich działalność coraz częściej kolidowała z interesami księcia. Już w 1117 roku Bolesław musiał zwalczać bunt swego najbliższego współpracownika, wojewody Skarbimira z potężnego rodu Awdańców.

 Być może właśnie możnowładztwo nakłoniło Krzywoustego do prawnego uregulowania spraw państwa. Dotychczasowa praktyka bowiem wskazywała, że od czasów Mieszka I każdy książę musiał walczyć o władzę, zdobywając ją często za pomocą zamachu stanu. Nowa „konstytucja” – zatwierdzona przez papieża, co dodatkowo ją umacniało – miała gwarantować spokojne przejmowanie władzy, a zarazem wprowadzała niejako kontrolę poczynań władcy. Zapewniała ona respektowanie powszechnie uznawanego obyczaju (prawa bliższości), w myśl którego każdy syn miał prawo do działu ojcowskiego, co w państwie traktowanym jako własność panującego stanowiło niebezpieczeństwo dla jedności kraju. Ustawa zatem miała zapewniać całość państwa, jego siłę i zabezpieczać interesy możnych w skali ogólnopolskiej.

Warto zwrócić uwagę, niezależnie od losów tego aktu sukcesyjnego, że tworzył on nową jakość państwową. Polska przestała być własnością panującego, stała się obszarem należącym do rodu. Poszczególne jej części, rządzone przez różnych władców, tworzyły szerszą jedność polityczną. Jeszcze u schyłku średniowiecza granice jej były utożsamiane z państwem Bolesława i w tym kształcie pod pojęciem Królestwa Polskiego (Regnum Poloniae) funkcjonowała ona w świadomości części mieszkańców.

Testament Krzywoustego regulował sprawę następstwa tronu polskiego, a zarazem gwarantował ochronę interesów książąt (brak w ustawie działu dla najmłodszego syna, Kazimierza, spowodowany był zapewne jego narodzinami dopiero po wydaniu ustawy). Na ziemiach polskich utworzona została niepodzielna dzielnica senioralna – z Krakowem, Gnieznem, zapewne Kaliszem, Sieradzem, Kruszwicą. Miała ona być zawsze w posiadaniu księcia zwierzchniego całej Polski, którym zostawać winien najstarszy przedstawiciel dynastii piastowskiej. Przewaga terytorialna zapewnić miała seniorom decydujący wpływ na politykę zagraniczną i wewnętrzną, zwierzchnictwo nad Pomorzem, nadawanie inwestytury dostojnikom kościelnym, najwyższe sądownictwo, być może mianowanie kasztelanów w niektórych grodach należących do innych członków rodu.

Podział kraju między synów Bolesława nie jest do końca wyjaśniony. Wiadomo, że najstarszy, Władysław, oprócz dzielnicy senioralnej otrzymał Śląsk wraz z ziemią lubuską. Dalsi synowie, z drugiej żony Krzywoustego, otrzymali: Bolesław Kędzierzawy – Mazowsze i zapewne część Kujaw, Mieszko – Wielkopolskę z Poznaniem, a czwarty syn, Henryk – prawdopodobnie dzielnicę sandomierską. Wyposażeniem księżnej wdowy, Salomei, stały się grody ziemi łęczyckiej.

Wbrew pozorom wiele jest w tym obrazie niejasności. Nie wiemy, czy przypadkiem wyposażenia młodszych książąt nie obejmowały tylko niektórych grodów. W czyim ręku były tak ważne ośrodki, jak Wiślica, Czersk, Kruszwica? Czy rzeczywiście od razu po śmierci Bolesława została wyodrębniona dzielnica sandomierska? Wydaje się, że na podział z 1138 roku patrzono przez pryzmat lepiej znanych wydarzeń z czasów przynajmniej pół wieku późniejszych. Być może też struktura państwa nie uległa zbyt istotnym przekształceniom po śmierci Krzywoustego, a dopiero wraz z przemianami społecznymi i politycznymi XII wieku nastąpił wzrost roli książąt dzielnicowych i stopniowy zanik władzy centralnej.

Podziel się z kolegami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *