Około 1754 roku w Ameryce Północnej doszło do licznych konfliktów między stacjonującymi tam Brytyjczykami i Francuzami. Początkowe utarczki słowne szybko zamieniły się w drobniejsze potyczki, aż w końcu wybuchła otwarta wojna.

W 1755 roku Brytyjczycy wysłali ekspedycję wojskową w okolice Fort Duquense (dzisiaj Pittsburgh), która jednak zakończyła się kompletną klęską i rozbiciem przez armię francuską. Po zarekwirowaniu przez dowódców francuskich tajnych brytyjskich dokumentów stało się jasne, że wyspiarze planują atak na przyczółki francuskie w okolicy Saint Sacrement (lub Lake George). Rozpoczęła się więc mobilizacja i tworzenie planów strategicznych do bitwy, która wkrótce miała nastąpić. Również Brytyjczycy wykorzystali swoje wpływy kolonialne i atakiem 1500 ludzi z milicji lokalnych dowodzonych przez Williama Johnsona zajęli Fort Lyman znajdujący się nad rzeką Hudson, niedaleko jeziora Saint Sacrement właśnie.

W sierpniu 1755 roku oddziały Johnsona dotarły na skraj jeziora, a sam Johnson nazwał je imieniem króla Jerzego II (George II). Ludwik August von Dieskau, głównodowodzący siłami francuskimi dowiedział się o planach Brytyjczyków i wykorzystując sprzymierzone siły Kanadyjskie i niemal 250 regularnych żołnierzy uderzył na Fort Lyman aby pokonać  oddziały brytyjskie pilnujące tyłów armii. Chciał w ten sposób rozbić zarówno garnirujące wojska jak i te, które Johnson doprowadził pod Lake George. Fort Lyman obronił się jednak dość swobodnie toteż Francuzi zdecydowali się wkroczyć na tereny wokół jeziora i tam stoczyć ostateczną bitwę z Brytyjczykami.

Dieskau utworzył ze swojej armii 3 dywizje, francuską, kanadyjską i indiańską. Wojska zostały rozlokowane na kształt podkowy, w trzech różnych miejscach co pozwoliło francuzom na zorganizowanie sprawnej pułapki. Gdy formacje brytyjskie dostały się w krzyżowy ogień przeciwnika zostały dosłownie zmiecione z powierzchni ziemi pomimo wcześniejszych ostrzeżeń o zastawionej pułapce. W ataku zginął głównodowodzący Ephraim Williams , a większość żołnierzy spanikowana zaczęła uciekać. Wkrótce jednak co po niektórzy znów zwarli szyki, a reszta podążając ich przykładem zrobiła to samo i tak uformowane resztki armii znów rozpoczęły marsz na Lake George. Gdy wieści o pogromie jaki przeprowadzili Francuzi dostały się do głównego sztabu armii brytyjskiej, ci zdecydowali się wspomóc pokonane wojska i skontrować. Niedługo potem Dieskau został ciężko ranny i pojmany a armia francuska została zmuszona do odwrotu. Bitwa pod Lake George była pierwszym znaczącym zwycięstwem Brytyjczyków w wojnie, które jednak nie zostało należycie wykorzystane.

Podziel się z kolegami