Wojna polsko-rosyjska 1831 roku

Rosjanie uważali, że wojna będzie szybkim i łatwym spacerem wojskowym, w wyniku którego padnie Warszawa, a oddziały polskie skapitulują. Polacy postanowili bronić się na przedpolu stolicy. Wprawdzie 14 lutego generał Józef Dwernicki odniósł zwycięstwo w potyczce pod Stoczkiem (do dziś wspomina się w hymnie ruchu ludowego, choć nie powstał on w środowisku chłopskim, że „armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękami czarnymi od pługa…”), lecz Rosjanie posuwali się dalej. Polscy generałowie, skłóceni, nie wierzący w większości w możliwość osiągnięcia sukcesu, kierowani przez nieudolnego naczelnego wodza, księcia Michała Radziwiłła, nie umieli skoordynować działań, choć potrafili bić się dzielnie. Znaczna większość oficerów i żołnierzy walczyła z wielką odwagą. W bitwie pod Grochowem (20-25 lutego), w której przeważające siły rosyjskie nie mogły złamać oporu Polaków, polscy żołnierze (zwłaszcza 4. pułk piechoty), kierowani przez doradcę wodza naczelnego, generała Chłopickiego (został ciężko ranny), odznaczyli się bohaterstwem w boju o Olszynkę Grochowską. Dybiczowi tak zaimponowali, że nie odważył się atakować szańców Pragi.

Po Radziwille wodzem naczelnym został zbliżony do Czartoryskiego konserwatysta, mierny dowódca, unikający większych operacji, choć odważny żołnierz – generał Jan Skrzynecki. U jego boku stanął bardzo zdolny strateg, zbliżony politycznie do kaliszan – generał Ignacy Prądzyński. W myśl jego planu wojska polskie przeszły na wiosnę do ofensywy, odnosząc zwycięstwo pod Wawreni i Dębem Wielkim (31 marca) oraz Iganiami (10 kwietnia). Dalszą akcję wstrzymał Skrzynecki, nie wierząc w możliwość pokonania głównej armii Dybicza.

Na wiosnę wybuchło na Litwie powstanie o ludowym charakterze oraz słabsze, szlacheckie na Ukrainie. lak liczni ochotnicy z Poznańskiego, Krakowa i Galicji zasilili wojsko w Królestwie, tak z kolei ono niosło pomoc partyzantom zza Buga. Słabe korpusy Józefa Dwernickiego (Ukraina), Dezyderego Chłapowskiego i Antoniego Giełguda (Litwa) zostały jednak wyparte w granice Austrii i Prus, a następnie rozbrojone.

W maju, kiedy to tliło się jeszcze powstanie na Ukrainie, a gorzało pełnym blaskiem na Litwie, kiedy zatem sytuacja wojsk rosyjskich była trudna, regularne wojska polskie podjęły trudną, lecz dobrze zapowiadającą się, a opracowaną przez Prądzyńskiego operację zaczepną. Miały forsownym marszem odejść spod Warszawy i zaatakować w rejonie Łomży doborowy korpus cesarskiej gwardii, dowodzony przez wielkiego księcia Michała. W ostatniej chwili Skrzynecki wstrzymał z nie wyjaśnionych powodów decydujący atak wojsk powstańczych. Gwardia wymknęła się z potrzasku, a armia polska musiała przyjąć nie chcianą walkę z połączonymi siłami Dybicza i gwardii. Mimo okazanego męstwa i świetnej szarży generała Józefa Bema, źle dowodzeni przez Skrzyneckiego Polacy przegrali bitwę pod Ostrołęką (26 maja). Pod względem psychologicznym był to zwrotny punkt wojny. Rosjanie przejęli inicjatywę strategiczną i nic oddali jej już do końca.

Niepowodzeniem skończyła się operacja polska w Lubelskiem (przegrana pod Łysobykami w czerwcu), a tymczasem nowy rosyjski wódz naczelny, feldmarszałek Iwan Paskiewicz, przeprawił swą główną armię przez Wisłę w pobliżu granicy pruskiej i – przy pełnej bierności Skrzyneckiego, dysponującego sporą jeszcze siłą zbrojną – zbliżył się od zachodu do Warszawy Wprawdzie sejm odebrał dowództwo niefortunnemu wodzowi, lecz jego następcy nie mogli już odwrócić losów wojny. Po dwudniowym szturmie dzielnie bronionych umocnień Warszawy |6-7 września; bohaterska obrona Woli, prowadzona przez generała Józefa Sowińskiego, który zginął na szańcach) stolica skapitulowała, a wojsko wycofało się na północ. Oddziały powstańcze liczyły jeszcze kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy pod wodzą generała Macieja Rybińskiego, lecz dowództwo parło do zakończenia walki. Przywódcy polityczni i część generalicji osiągnęli jedno; żołnierze nie skapitulowali, lecz przekroczyli granicę pruską i austriacką (główna armia przeszła do Prus 5 października). Ostatni polski punkt oporu, twierdza Zamość, skapitulowała 21 października 1831 roku. Wojna dobiegła końca.

Podziel się z kolegami

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *