Kult cesarski w starożytnym Rzymie


Od momentu założenia przez Cezara Augusta w 27 r. p.n.e. w Cesarstwa Rzymskiego panowała tam tendencja do traktowania cesarza jako istoty boskiej. Zjawisko to nie było ani całkowicie narzucone przez rząd, ani całkowicie spontanicznym wzrostem oddania ze strony ludzi imperium. Przebóstwienie cesarza zostało tylko częściowo odwrócone wraz z nawróceniem cesarstwa na chrześcijaństwo.

Sam August budowa kult na elementach wcześniejszych rządów swego wuja Juliusza Cezara, którego senat rzymski pośmiertnie ogłosił bogiem pod wpływem Augusta. Podobnie jak Juliusz, August przyjął starożytny tytuł pontifex maximus, naczelnego kapłana państwa rzymskiego, tytuł, który kolejni cesarze również przyjmowali jako część swojego urzędu. Jest to zgodne z ogólną praktyką Augusta polegającą na używaniu tytułów sankcjonowanych przez tradycję rzymską lub stosunkowo skromnych, takich jak princeps lub pierwszy obywatel. W okresie panowania Augusta w całym cesarstwie powstały świątynie „Rzymu i Augusta”. Przetrwało więcej świątyń Augusta niż jakiegokolwiek innego cesarza, w tym jedyne świątynie cesarskie znajdujące się poza granicami imperium. Kult oddany żywemu Augustowi bardziej przypominał kult bohaterów i dobroczyńców niż prawdziwych bogów i był szczególnie silny na greckim Wschodzie, gdzie opierał się na greckich i bliskowschodnich tradycjach kultów władców. Jednak po jego śmierci w 14 r. n.e. senat rzymski zaliczył divusa Augusta, boskiego Augusta, do bogów państwa rzymskiego (po precedensie Juliusza). Istnieją również dowody na kulty innych członków rodziny.

Następca Augusta, Tyberiusz, zachęcał do swojego kultu, sponsorując oficjalne kapłaństwo, chociaż sam odmawiał boskich zaszczytów, gdy były oferowane. On i wszyscy kolejni cesarze przyjęli także imiona Cezara Augusta. Trzeci cesarz z linii julijsko-klaudyjskiej, Gajusz lub Kaligula, kontrastował z Tyberiuszem w swojej żądzy boskich zaszczytów. Żądza otrzymywania boskich zaszczytów za życia stała się stereotypową cechą „złych” cesarzy w pismach rzymskich historyków.

Wpisanie zmarłego cesarza do bogów Rzymu było oficjalnym aktem Senatu i jako takie było politycznym oświadczeniem o zasługach zmarłego cesarza. Jeśli nowy cesarz chciał podkreślić ciągłość, skutecznym środkiem było ogłoszenie przez Senat jego poprzednika bogiem. Po śmierci cesarza Klaudiusza — zdobywcy Brytanii — w Colchester rozpoczęto budowę wspaniałej świątyni, największej na wyspie, poświęconej boskiemu cesarzowi. Została później zniszczona przez brytyjskich rebeliantów, dowodzonych przez Boudikę.

Kult odegrał kluczową rolę w rzymskich prześladowaniach chrześcijan, których nakłaniano do złożenia cesarzowi ofiary w celu uniknięcia kary. Największe prześladowania chrześcijan, jakich dopuścił się cesarz Dioklecjan, były częścią próby wzmocnienia kultu cesarskiego jako sposobu zjednoczenia imperium. Żydzi byli zwykle zwolnieni z tego wymogu pod warunkiem, że modlą się do swego boga za cesarza. Dioklecjan zreformował również protokół otaczających cesarza, aby oddalić się od zwykłych ludzi i porzucił tradycyjne tytuły, takie jak princeps, na rzecz bardziej aroganckiego Dominus Noster, czyli „Nasz Pan”. Historycy spierają się, czy kult cesarski był czysto polityczny, czy też uczucia, które wywoływał, były religijne, podobno bogów i bohaterów. Chociaż kult cesarski ogromnie różnił się między regionami, istnieją pewne dowody na to, że był on zintegrowany z lokalnym życiem religijnym. Lokalne stowarzyszenia mogły na swoich boskich patronów wybierać cesarzy lub członków rodziny cesarskiej.

Po nawróceniu Konstantyna Wielkiego na chrześcijaństwo cesarz porzucił swoją pogańską rolę religijną i przyjął nową rolę obrońcy i arbitra Kościoła chrześcijańskiego. Porzucenie cesarskiego kultu było procesem powolnym; cesarze chrześcijańscy nadal posługiwali się tytułem pontifex maximus, dopóki Gracjan nie wyrzekł się go w ramach kampanii przeciwko pogańskiej wysokiej arystokracji miasta Rzymu. Istnieją również pewne oznaki utrzymywania się kapłaństwa cesarskiego w IV wieku n.e. pod panowaniem cesarzy chrześcijańskich. Sami cesarze nie byli zwykłymi chrześcijanami, ale zachowali wzniosły i święty status. Pozycja religijna cesarzy bizantyjskich, których tytuły obejmowały isapostolon, czyli „równy apostołom”, była częściowo dziedzictwem pogańskiego rzymskiego kultu cesarskiego.

Podziel się z kolegami